Mity na temat cholesterolu

Ilość mitów krążących wokół tematu podwyższonego cholesterolu jest ogromna. „Zdrowe rady” powtarzane przez lata, ba nawet pokolenia niezmiennie wdrażane w życie, w dietę … dla zdrowia. Czy słusznie?

Poniżej kilka najczęściej powtarzanych nieprawdziwych historii o cholesterolu.

1. Podwyższony cholesterol nie dotyczy młodych ludzi.
Fałsz.
Owszem, nie dotyczy niemowląt, głównie dlatego, że organizm zaczyna go wytwarzać dopiero u dwulatków, wcześniej jest dostarczany z mlekiem matki. Starsze dzieci i nastolatki są już w mniej komfortowej sytuacji, zwłaszcza, gdy skłonność do podwyższonego poziomu cholesterolu odziedziczyli po rodzicach. Czynnikiem niezależnym od genów jest jednak sposób odżywiania – około 40% cholesterolu jest dostarczane do organizmu z pożywieniem. Jeśli dieta jest tłusta, a dziecko ma mało ruchu (co za tym idzie, najpewniej nadwagę), nawet lipidogram kilkulatka może budzić trwogę.

2. Jajko jest bombą cholesterolową
Fałsz.
Jajko ma ponad 200 mg cholesterolu. Dziennie nie powinno się przyjmować więcej niż 300 mg. Oznacza to, że spożywając jajka nie powinno się już jeść tłustych mięs (jajecznica na bekonie!) czy serów. Z drugiej strony mówi się, że jajko to życie. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i lecytynę, ważną dla pracy mózgu. Jest też bombą witamin i minerałów. Szkoda odrzucać taką pigułkę zdrowia, należy ją po prostu odpowiednio dawkować.

3. Jedząc mięso nie pozbędziesz się cholesterolu
Fałsz.
Mięso, jak i cholesterol, dzieli się na dobre i złe dla zdrowia. W przypadku diety antycholesterolowej należy unikać mięsa czerwonego i wysokoprzetworzonego.
Wybierajmy więc mięso białe  (drób),  ryby i owoce morza, które, choć tłuste, to jednak bardzo zdrowe. Nie bez znaczenia jest też sposób przygotowywania potraw. Przyrządzamy na parze, na elektrycznym grillu, w piekarniku, unikając tym samym start walorów odżywczych i dokładania tłuszczu roślinnego do smażenia.

Na zdrowie!

No Comments Yet.

Leave a comment

You must be Logged in to post a comment.