Wirus czy bakteria?

Bakterie i wirusy powodują podobne choroby. Niestety w obydwu przypadkach istnieje wiele różnic dotyczących leczenia. Nieprawidłowo zastosowane, jest potencjalnie niebezpieczna dla zdrowia. Jak w takim razie można odróżnić czy zakażenie jest spowodowane przez wirusy czy bakterie?

Bez niektórych bakterii nie moglibyśmy żyć. Ale co do wirusów, mogłoby ich nie być wcale! To wyjątkowo sprytne i złośliwe kawałki białka. Trudno nawet powiedzieć o nich, że żyją, a mimo to kombinują, kombinują i replikują na naszą zgubę.

Co warto wiedzieć o bakteriach?

Tylko niektóre bakterie są „złe”. Bez wielu z nich nie moglibyśmy żyć (a one bez nas). Ten idealny układ, z którego korzystają obie strony - symbioza - niestety nie odpowiada sporej części bakterii (setkom tysięcy ich gatunków). Na szczęście tylko niektóre z nich zatruwają nam życie, w walce o własne.

Wobec takich bakterii (zwanych chrobotwórczymi) byliśmy kiedyś niemal bezbronni, przeciw nim mieliśmy jedynie inne gatunki konkurujących z nimi... bakterii. Aż do chwili, gdy odkryto, że w przyrodzie istnieją substancje, potrafiące podstępnie z nimi walczyć.
Nazwano je antybiotykami, czyli „przeciw życiu”. Nie zabijają one bakterii tak, jak robią to środki chemiczne, ale sprawiają, że te zyskują jakiś „feler” (na przykład zbyt cienką osłonkę), który na dłuższą metę nie pozwala im przetrwać.
Jednak bakterie potrafią się odradzać. Po pewnym czasie (niekiedy krótszym niż rok) uodparniają się one na działanie antybiotyków. A dochodzi do tego na skutek czegoś, co można by nazwać sąsiedzką pomocą.

Bakterie „zarażają się” odpornością na antybiotyki od sąsiadów (innych, odpornych bakterii). Owo zarażenie polega na przejęciu genów decydujących o odporności. Taki „chwyt” w przypadku ludzi byłby możliwy tylko przez odziedziczenie cech genetycznych od rodzica, u bakterii inaczej i prościej – od... „przechodniów” (na podobnej zasadzie ludzie zarażają się chorobami).

Wirusy - czym są i jak działają?

W przeciwieństwie do bakterii, wirusów nie można nawet nazwać organizmami. To opakowane w osłonkę z białka fragmenty kodu genetycznego.
Dlaczego tylko fragmenty? Bo wirusy nie umieją samodzielnie żyć, a do rozwijania się w innych organizmach wystarczy im tylko część informacji: mówiąca jak się powielać.
I to właśnie jest „rozkaz”, którym skłaniają inne organizmy do tego, by je produkowały.
Wirusy są znacznie bardziej niebezpieczne od bakterii.

Po pierwsze wszystkie są złe.
Po drugie nie działają na nie antybiotyki, a naszym jedynym sprzymierzeńcem w walce z nimi, jest nasz system odpornościowy: armia białych ciałek krwi, którą zresztą wirusy umieją taktycznie wyprowadzać w pole.

Jakby tego było mało, jest i „po trzecie”. Oto wyszło na jaw, że winę za nagłe „uzłośliwienie” bakterii niegroźnych dotąd dla człowieka, ponoszą właśnie wirusy!
Na przykład bakteria odpowiedzialna za epidemie cholery: Vibrio Cholerae nie jest z gruntu zła. Nabiera niebezpiecznych cech (zaczyna wytwarzać toksyny cholery) dopiero w wyniku „zarażenia” wirusem.

No Comments Yet.

Leave a comment

You must be Logged in to post a comment.